BLOGu ducha winny czytelnik znajdzie tutaj rozdziały z życia niestabilnej emocjonalnie, zdruzgotanej Matki Polki. W podstronach po prawej: 1.- opisy postaci pałętających się po opowieści czyli W TRAGI-KOMEDII WYSTĘPUJĄ. 2.- pole bitwy czy też MIEJSCE AKCJI - HRABSTWO RUSINOWA, kronika szalonych ziem. 3.- ZAKAZANE TWARZE TUBYLCÓW - fotostory obłędu. 4.- VIDEO archiwa herbu Rusinowa.
poniedziałek, 23 sierpnia 2010
outdoor - ciąg dalszy-dalszy-dalszy. BORSUK (dla wtajemniczonych)
... gdyby brutalne oblicze przyrody nie odkryło rano tej strasznej tajemnicy, że w nocy Skubiego wykorzystał borsuk :D
niedziela, 22 sierpnia 2010
outdoor - c.d.
Krowobyki z pewnym zdziwieniem przyjęły dziwne obyczaje człowieków wesoło turlających się w jeszcze parującym łajnie. Szamani ludowi mówią, że to zdrowo.







Dzieci uganiały się za grubym zwierzem skacząc przez płotki.
Lud nabożnie spożywał płyny i pokarmy stałe. Przypadkiem wyszło też, że przygotowanie posiłku sfotografowane z pewnej perspektywy nabiera hm... innego, hardkorowego wymiaru ;)
oraz, że zdjęcie Księżyca może wyglądać również tak:





Dzieci uganiały się za grubym zwierzem skacząc przez płotki.
![]() |
oraz, że zdjęcie Księżyca może wyglądać również tak:
![]() |
OUTDOOR (historyjka obrazkowa w pięknych okolicznościach przyrody)
Ciepła i wesoła noc na Klasztorzysku. Chyba moja ulubiona miejscówka (nie licząc naturalnie bezpiecznych zakamarów Petro :P)


W tych pięknych okolicznościach przyrody



strzelec wyborowy z Rapa-Nui przecina powietrze śrutem mierząc z Eleonory.
I chociaż strzela tylko do butelek (żeby nie było, że kupujemy je z miłości do ich zawartości), z okolicznych krzaków z pewnością obserwują go wilcy, pstrągowie i inne stworzenia. Przy okazji dowiadujemy się, że pies "hauczy", co w sumie ma swoje uzasadnienie skoro koty miauczą. Tym samym Szymon ściga się o pierwsze miejsce na liście neologizmów ze "skiałczeniem" Eli.

A potem przyszły krowobyki.
Piękne, w istocie.
I zrobiły nam dużo placków. Ta piaskowa to nawet babkę piaskową zostawiła.




W tych pięknych okolicznościach przyrody



strzelec wyborowy z Rapa-Nui przecina powietrze śrutem mierząc z Eleonory.
I chociaż strzela tylko do butelek (żeby nie było, że kupujemy je z miłości do ich zawartości), z okolicznych krzaków z pewnością obserwują go wilcy, pstrągowie i inne stworzenia. Przy okazji dowiadujemy się, że pies "hauczy", co w sumie ma swoje uzasadnienie skoro koty miauczą. Tym samym Szymon ściga się o pierwsze miejsce na liście neologizmów ze "skiałczeniem" Eli.
A potem przyszły krowobyki.
Piękne, w istocie.
I zrobiły nam dużo placków. Ta piaskowa to nawet babkę piaskową zostawiła.


sobota, 21 sierpnia 2010
the day after
dziękuję wszystkim dobrym ludziom, którzy zaholowali mnie do domu :))
co prawda nie pamiętam Waszych twarzy, ale mgła w mojej głowie rozjaśnia się na moment ukazując wielce rozbawione oblicza Eli (Tesco-Erka) i Sylwii (Sylvestra Dudkova). dziewczyny, podziwiam Waszą determinację w procesie noszenia zwłok Miśni, serio. Jezus Maria, jakie szczęście, że 30-tka jest tylko raz...
co prawda nie pamiętam Waszych twarzy, ale mgła w mojej głowie rozjaśnia się na moment ukazując wielce rozbawione oblicza Eli (Tesco-Erka) i Sylwii (Sylvestra Dudkova). dziewczyny, podziwiam Waszą determinację w procesie noszenia zwłok Miśni, serio. Jezus Maria, jakie szczęście, że 30-tka jest tylko raz...
piątek, 20 sierpnia 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)





































